poczekaj
nie odchodź jeszcze
zostaw na chwilę siebie
w przestrzeni moich
zapatrzeń
Zdążymy się jeszcze poskładać
kawałek po kawałku
oddam Ci swoje zachwyty
a Ty mnie – kubek z kotem
Nie musisz być twardzielem
Nie musisz być nawet silny
Nie musisz udowadniać
że wtedy miałeś rację
nikomu nic nie musisz
nikomu nie jesteś winien
nikomu
- poza sobą
Splecione palce
na chwilę
łączą przerwaną myśl
- jak ciepło mi w Twojej dłoni
Zobaczysz
to będzie proste
gdy postawimy granice
zedrzemy oczekiwania
zburzymy wszystkie iluzje
i zabierzemy siebie
z każdej szkodliwej relacji
a później
będziemy się gapić
- na chmury
dwie naprawione dusze
na wolnej emigracji
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz