ta jedna w głowie myśl
natrętna
bolesna
ranna ciągłym szarpaniem
umysłu
ta jedna myśl
która się tłucze po kątach
która nie myśli wyjść
i której nie można wyrzucić
za drzwi
ta jedna myśl
przywiązana do bólu
wątłą tasiemką żalu
Może w końcu zaśnie
nad ranem
przemyję ją resztką łez
opatrzę bezradnością
przykryję
swoją nieporadną
- miłością
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz