Ktoś ukradł mi tok rozważania
-
myślałam że tok jest bezpieczny
A
on się dał zwinąć jak pomysł
kompletnie
niedorzeczny
Pomysł
zgubiłam niechcący
gdy
się pobiłam z myślami
Wypadł
z dziurawej kieszeni
gdy
myśli wiązały pętlami
Myśli
pobiegły potem
Poszarpać
się trochę z rozsądkiem
Czy
myśl mogłaby myśleć rozsądnie?
Czy
może być wątku początkiem?
Wątek
powiedział że spada
traci
się w oka mgnieniu
Rozsupłać
chciał pęk wątpliwości
a
one schowały się w cieniu
I
gdy rozpadła się całkiem
umysłu
demokracja
gdy
poszła sobie konkluzja
-
do jaźni wkroczyła racja
Nie
była to racja zwyczajna
w
dodatku z sensem w zmowie
Upiorna
święta racja!
- zostałam
z pustką w głowie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz