ene due serca trzy
czasem deszczyk, czasem łzy
czasem czułość, czasem chłód
sytość ciała, oczu głód
choć do szczęścia jeden krok
oczu błękit, oczu mrok
więc wypadasz
znowu ty?
wyliczanka spełnia sny
błądzisz w oczekiwań mgle
bierzesz udział w czyjejś grze
klucz o swoim błędzie nie wie
drzwi otwarte, wróć do siebie
północ nocą z zimna drży
cisza czuwa, miłość śpi
ciemność się w ramionach chowa
wybacz, będę tutaj nowa
wiersze niedorzecznie plotę
odłożyłam się na potem
ene due dusze dwie
grasz w zielone
chyba nie
patrz, te krople…
lśnią na płatkach dzikich róż
ciągle pada
- chodźmy już
