Tak, proszę Pana, to prawda
świat bywa zachwycający
świat bywa niezwykle prosty
w prostocie - olśniewający
Światem się można upoić
- niech Pan mnie do tańca poprosi!
Świat będzie z nami wirował
na skrzydłach obietnic nas nosił
Obietnic? Czy może wiary?
że nie stracimy wzroku
że w każdym szaleństwie
jak w tańcu
nie pomylimy kroków
Uderzy do głowy jak wino
- Pan mi w tych pląsach i świat
Może się w nim zakochamy
i w sobie
bez planu na limit zdrad
Pan mówi, że świat to też ludzie
na innych też warto poczekać
Pan wie, że ludzi wciąż dużo?
A coraz mniej człowieka
Nie szkodzi
Pan się powzrusza ze mną
- jak pięknie przysiadły dziś mgły
i dzień się kończy bez fanfar
i w grację się stroją ćmy
Spadł liść nam prosto pod nogi
drżał wcześniej w chłodzie jesieni
- Pan schowa mą dłoń w ciepłej swojej
i mnie, do swojej kieszeni
To wszystko będzie na nic
i miłość - jak zmarnowana
jeśli się dłonie rozłączą
i już się nie znajdą do rana
Zostańmy w swych zapatrzeniach
niech przyszłość jest tajemnicą
jutro jest zawsze zagadką
i nigdy - obietnicą

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz