Czy mógłby mi Pan coś oddać?
Właściwie dać od siebie?
Wiem, brzmi dość kuriozalnie
- ale jestem w potrzebie
Pan mówi, że świat jest bezwzględny
i nic już za darmo nie ma
Altruizm wyszedł z mody
a filantropia to ściema
że świat się nie poddaje
i nawet instynkty w przyrodzie
oddają się sobie wzajem
Ludzie? No z ludźmi to bywa różnie
mają swoje przestrzenie
i nie zawsze potrafią
w gęstwinie wokół siebie
rozwiewać innych cienie
- wydaje mi się, że jest skromna
choć myślę sobie również
że wobec Pana konfuzji
może też być karkołomna
do drobnych negocjacji
by mnie Pan nie posądzał
o gwałt na dyplomacji
Ja tylko chciałam zapytać
żywiąc odmowy obawę
czy może by Pan się zgodził
- dopuścił się zmarnować
swojego troszkę czasu
- na ze mną sączoną kawę?












