Obserwatorzy

czwartek, 5 marca 2026

tkliwienie

 


jak to się ładnie zdarzyło
ta zima kryształem lśniona
skrzące się w słońcu marzenia
puszystość wielu błogości
- wpadanie w ciepłe ramiona

jak to się ładnie wyśniło
w wiosennym międzysłowiu
a gdy się sens rozśpiewał
zielonym staccato początku
- muzyka szumiała w listowiu

jak to się ładnie tkliwiło
w letnich czułościach zapatrzeń
gdy dłoń się z dłonią splatała
w słońcu topiła się czułość
- i nocą mięta pachniała

jak to się ładnie ciepliło  
złociły się jasne nadzieje  
liście spadały z jesieni 
- przez dziurkę od klucza wiary
na próżno szukali cieni

jak to się ładnie rozsiadło
jak chciało być najpiękniejsze
- przez cztery pory roku
- przez czas zamknięty w zachwytach  
- przez to co wciąż
najważniejsze


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz