a
gdy nad ranem zniknąłeś
w
tłumie słów wystraszonych
rwąc
w pół konsensus wspomnień
-
nie budząc czułości znużonych -
szukałam cię po omacku
w
preludium dotyku wymiarze
i
klucz znalazłam do ciebie
gdy
w inne patrzyłeś twarze
schowałam
cię przed światem
gdy
byłeś senny jeszcze
miałam
dla ciebie nuty
miałam
dla ciebie wiersze
-
i jeszcze… coś jeszcze
coś
jeszcze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz