Szept niósł się ciszą
nad uśpieniem traw
wieczór nas rzeźbił z miękkich ciała natchnień
w ogrodzie doznań zsunąłeś ramiączko
mojej koszulki
i moich pragnień
Spojrzeniem zachłannym
- obnażyłeś całe
Czy to chłód całował moje drżące ramię
czy to twoje usta, coraz bardziej śmiałe
Czujesz?
Na skórze ciepły deszcz
Na skórze rozkoszy dreszcz
Na skórze neurony pokus
które są moje, a które twoje...
Chcesz?
To tylko jedna z naszych cisz
w melodii z tobą
z muzyką w tobie
gdy śpię i śnię
gdy śpisz i śnisz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz