złapałeś mnie za słowo
łopoczące na wietrze
a ja się odwróciłam
zaplątana w niesłowność
i taka umowna jeszcze
słowo się pruło na wątki
na obietnice bezpieczne
- chciałam je czule pozgarniać
tymczasem się rozsypały
wszystkie słowa podręczne
czy jednak możesz nie zniknąć
w liter pospiesznym blednieniu?
opowiem ci ładne dźwięki
melodią nas opiszę
- dosłowność schowamy w cieniu
znasz mnie przecież tak dobrze
czytałeś małym druczkiem
nie omijałeś nagłówków
i wiedziałeś co myślę
- zawsze po jednej nutce
słowa przeważnie są ciasne
organizm liter zbyt chudy
- cierpi na niemuzykę
a w naszych oczach symfonie
a w naszych oczach etiudy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz