ludzie się czasem sobie
najzwyczajniej zdarzają
na chwilę
albo na dłużej
- siebie dla siebie mają
jak można dla siebie mieć sweter
albo książkę świeżo wydaną
zapatrzoną, wydotykaną
- a jeszcze nie
wyczytaną
chciałam przeczytać ludzi
tych, na których czekałam
zdanie po zdaniu zaczerpnąć
- odurzyć się nimi chciałam
ale nie było potrzebne
marzeń literowanie
zbędne też było właściwie
- dręczące oczekiwanie
jechałam wąską ulicą
śnieg padał, biel rosła w oczach
- a oni
w niej rozpoznani
stali jak pierwsze wydanie
- radośnie pouśmiechani
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz