Obserwatorzy

sobota, 3 stycznia 2026

list

 

Piszę do Ciebie ten list
w sen otulona nad ranem
choć dawno zasnęły już słowa
wszystkie zbędne dygresje
rozochocone wątki
i listy
też listy
- niestety nienapisane
Rozpiszę się może niechętnie
jak gdyby od niechcenia
wydotykam palcami
w krągłych literkach uczuć
- tę papeterię tęsknienia
Na wstępie przekonam Cię pewnie
że u mnie wszystko w porządku
że ścieżką codzienności
drepczę po swoich śladach
- w wygodnych butach rozsądku
Ścieżka mnie czasem prowadzi
w pragnienia z mapą niezgodne
dopiszę, że w dróżki pokus
i dodam jeszcze cichutko
że buty
- są jednak niezbyt wygodne
Ale opowiem Ci zaraz
że słońce znów wschodzi nad lasem
że kubek z kotem mam nowy
że chcę przeczytać Diunę
i że się nawet uśmiecham
- naprawdę uśmiecham się czasem
A potem Cię pozdrowię
w ostatnich listu słowach
ukryję w nich wszystkie czułości
wszystkie banalne tęsknoty
nieprzemyślane sekrety
i list do szuflady
- schowam



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz