Niepojęte ścieżki czwartku
w konwersację znów nas wiodą
Pan się śmieje? Nie rozumiem
wszak kończymy często zgodą
Mówi Pan, że spór nieważny
- czort ironii drzemie w nas
przerzucamy lekkie kwestie
marnotrawiąc cenny czas
Pan się jeszcze tu wywnętrza
aluzjami mamiąc mnie
że w zgodności słów i wizji
można w siebie zapaść się
Że zakochać? Pan żartuje
w niczym wszak się nie zgadzamy
te pozorne konsensusy
ustępstwami wypychamy
Póki kawa jest cierpliwa
a w nas afekt rośnie zdrowo
może Pan mi wreszcie powie
o co chodzi z tą... No z krową!
Krowa krowa, Pan się żachnął
to nie o nią chodzi wcale
a o mleko, które od niej
wydzieramy jak wandale.
Mleko jest istotą rzeczy
i niech krowie będzie chwała
nie opakowanie ważne
lecz zawartość jego cała
Tak jest z wszystkim, jak świat światem
tu przyznaję Panu rację
niewątpliwie to, co w środku
burzy wszelkie spekulacje
Krowa ważna jednakowoż
i wartości wnosi nowe
bo niesłusznie ją sądzono
o sztywności poglądowe
A poglądy przecież zmienia
wraz z poznaniem innych krów
Krowa piękna, wnętrze słuszne
- w konwersacji mojej z Panem
najważniejsza przyjaźń słów





