a może się słowem pobawić
pobawić się może słowem
zanim zostawię ci siebie
taką wciąż nieskończoną
swój lęk ci najpierw opowiem
czasem się chowam w dwukropkach
ty w wielokropki je zmieniasz
- nie musisz być tam ze mną
kiedyś po kilku przecinkach
powymieniamy marzenia
sny się już pewnie nie spełnią
zbyt późno chcieliśmy je śnić
a w oczach się swych przeglądać
zaczynaliśmy od jutra
- gubiąc wstydliwe dziś
patrz, świt się jasnością zamachnął
możemy już ciemność wyszeptać
- dzień się otwiera półgłosem
i rośnie onieśmielony
prawd nagich cały zestaw
to nie jest żadna promocja
na słowa co magią brzmią
to nie jest wyprzedaż czułości
- cień nie udaje światła
więc kiedy powiesz
że kochasz
- ja będę tylko mną



