między ustami a brzegiem pucharu
jest cały wszechświat pragnień
i mikrocząsteczki historii
jak ta
o dużych niekochaniach
i małych nikłych kochaniach
i o kochaniach nieładnych
pospiesznych niedokładnych
zepsutych
i nazbyt pięknych
więc całkiem
nieprawdziwych
zanim do ust się przysunie
chłód cierpkiej gładkiej krawędzi
zanim już będzie za późno
na żal
trzeba wysennić smak
wyśnić aromat czułości
i przełknąć gorycz lęku
zetrę dziewczynie niczyjej
z bladych warg niekochania
pierwszą kropelkę tęsknoty
niech pierwszy łyk się rozleje
- ciepłem niespiesznej
pieszczoty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz