jesteś,
nareszcie jesteś
stuknęły cicho drzwi
nuty szły w równym rządku
muzyka spływała łagodnie
w dźwiękach błyszczały łzy
wyjęłaś z
walizki nadzieję
jednak ją wzięłaś
w kieszonkę
melodia masuje ci skronie
wplatając smutne akordy
we włosy, jak czarną wstążkę
mówiłaś że
wolisz ciszę
że cię muzyka czasami
pozbawia
choć nie rozumiesz czego
i że się rozpłaczesz natychmiast
zamknięta w ciasnej tęsknocie
pokoju
- z nim?
czy bez niego?
spójrz
no przecież ile czułości!
tulą cię miękkie ramiona
i nie ma w nich nic szorstkiego
a, to nie ramiona, to tylko
w zasadzie chłodne rękawy
szlafroka
hotelowego
intymność nie wjedzie windą
na szóste piętro spełnienia
nie muśnie policzka w zachwycie…
daj spokój
naprawdę zdziwiona?
zawsze będą ładniejsze
piersi
spojrzenia
ciepłe od zdrobnień imiona
ta nienachalna bliskość
i garść dwuznacznych słów
i zachwyt kroplą rosy
- to przecież tylko test
to jedna chwila prawdy
kim pani
jest?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz