Obserwatorzy

środa, 20 maja 2026

hotel dla niekochanych

 


jesteś, nareszcie jesteś
stuknęły cicho drzwi
nuty szły w równym rządku
muzyka spływała łagodnie
w dźwiękach błyszczały łzy

wyjęłaś z walizki nadzieję
jednak ją wzięłaś
w kieszonkę
melodia masuje ci skronie
wplatając smutne akordy
we włosy, jak czarną wstążkę

mówiłaś że wolisz ciszę
że cię muzyka czasami
pozbawia
choć nie wiesz czego
i że się rozpłaczesz natychmiast
zamknięta w ciasnej tęsknocie
pokoju
- z nim?
czy bez niego?

spójrz
no przecież ile czułości!
tulą cię miękkie ramiona
i nie ma w nich nic szorstkiego
a, to nie ramiona, to tylko
w zasadzie chłodne rękawy
szlafroka
hotelowego

intymność windą nie wjedzie
sobą nie zajmie przestrzeni
nie muśnie policzka w zachwycie…
daj spokój
naprawdę zdziwiona?
zawsze będą ładniejsze
piersi
zmiękczone imiona

ta nienachalna bliskość
i garść dwuznacznych słów
i zachwyt kroplą rosy
- to przecież tylko test

to jedna chwila prawdy

kim pani jest?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz